home
home
SESJA HUMANISTYCZNA - 1994 Drukuj

Sesja 'Franz Kafka'
(Waplewo, listopad'94, Sesję prowadził prof. K. Chlipalski)

Całkiem niedawno miałem zaszczyt uczestniczyć w sesji poświęconej twórczości Franza Kafki. Ten jakże młody sposób spędzenia weekendu, wybrało zaledwie 20 (z hakiem) osób co sprawiło, iż spotkanie było kameralne, a jego przebieg spokojny. Aby się zbytnio nie rozdrabniać, opisze pokrótce techniczną stronę przedsięwzięcia Miejscem akcji był Halin- okolice Wyszkowa, czy jakoś tak. Po rozpakowaniu się (czyt. włożeniu kurtek do szaf) i krótkim odpoczynku, udaliśmy się do sali. Tam zostaliśmy podzieleni na zespoły, z których jeden miał rozprawiać o "Zamku", a drugi o "Procesie" wyławiając takie mądre rzeczy jak np. paralelizm, czy mowa pozornie zależna. Po obiedzie i kolejnej przerwie nieco dłużej (nieco dłuższej) krótkie syntezy 2 dzieł zostały ukończone. Prawdziwa przygoda zaczęła się wieczorem, kiedy oba zespoły oraz profesorowie Zientarski i Chlipalski zasiedli w krąg, by podzielić się spostrzeżeniami. Dyskusja przypominała raz program "Sonda"- gdy prof. Zientarski mówił "A co ty na to Krzysiek?", prof. Chlipalski odpowiadał "Wiesz, ja chyba znów się z tobą nie zgadzam...", a 20 (z hakiem) osób śledziło śmigające między fachowcami argumenty, raz program "Lewiatan", gdy każdy z owej dwudziestki dochodził do innego wniosku i chciał przekazać go nareszcie. Niekiedy schodziliśmy na śliskie tematy jak np. religia czy zagadka bytu, lecz zawsze w krytycznym momencie Adrian Z. ratował sesję przed dezintegracją, a przy okazji tworząc jednoosobową opozycję. Około dwunastej zawarta w Kafce psychokofeina przestała działać i prof. Zientarski zapytał: " To jak męczymy ich jeszcze, Krzysiek?" (dwadzieścia osób wstrzymało oddech). Kilka minut później dalsze rozważania zostały zawieszone do rana. Dodam tylko, iż "Zamek" i "Proces" nie należą do książek przy których "boki zrywać", a po tak długim i szczegółowym omawianiu, niektórzy byli tak przygnębieni, że nie mogli popełnić samobójstwa...