home
home
SESJA HUMANISTYCZNA - 2003 Drukuj

Sesja polonistyczna'2003

Słodki Miłoszek


W szary, listopadowy weekend od czternastego do szesnastego listopada odbyła się polonistyczna sesja na temat twórczości Czesława Miłosza. Miała miejsce w Bolimowie pod Warszawą, w ośrodku wypoczynkowym polskiego radia. Udział wzięli w niej zainteresowani uczniowie i uczennice naszej szkoły, głównie z klas o profilu humanistycznym, jednak – nie tylko.

Jeszcze przed wyjazdem uczestnicy podzielili się na grupy. Każda z nich miała opracować kilka z dzieł artysty pod kątem wybranego wcześniej tematu (na przykład „Natura; kontemplacja i przerażenie”).

Podróż autobusem minęła nam szybko wśród wszechobecnych wieczornych mgieł jesieni. Ogólny nastrój melancholii i spokoju (który szczególnie udzielił się klasom pierwszym i drugim) pozwolił nam łatwo zagłębiać się w niezwykłe światy Miłosza, aż do chwili gdy ujrzeliśmy delikatne światła Bolimowa.

Po krótkiej chwili na zadomowienie się w ekskluzywnych barakach i wzmocnienie sił pożywnym posiłkiem, (który to czas wykorzystaliśmy jednak głównie na poszukiwania nawiązań do wybranych tematów w twórczości artysty) nadszedł czas na prawdziwą przygodę – rozpoczęła się Sesja!

Po krótkim przedstawieniu biografii Miłosza przez dzielne dziewczęta z klasy IIb, Kadra (p. prof. Kowalczyk, sor Zientarski, sor Kaczanowski, sor Klejnocki i sor Biegała) oraz kilkoro ochotników zaprezentowała nam swoje ulubione wiersze poety. Dyskusje na temat przesłań, jakie ze sobą niosą, przeciągnęły się na kilka godzin i zanim się obejrzeliśmy – trzeba było udać się na spoczynek.

Następnego dnia, po kilku godzinach gorączkowej pracy – wprowadzania ostatnich poprawek do naszych prezentacji - rozpoczęły się wystąpienia poszczególnych grup.  Ożywiona dyskusja, która z nich wynikła, poniosła nas na fali szybkiej wymiany zdań i znów, zanim ktokolwiek się spostrzegł, noc czarna oplotła Bolimów i ostudziła zmęczenie, gorące czoła tak nasze jak i Kadry.

Nadszedł ostatni dzień sesji, mimo mocno  nadwątlonych sił, wysłuchaliśmy kolejnego, ostatniego już wystąpienia, po czym oddaliśmy się ogólnej refleksji na temat niezwykłego przeżycia, jakim z pewnością były te trzy dni. Z żalem opuściliśmy Bolimów i świat Miłosza. Wierny autokar dowiózł nas bezpiecznie do domu.

Co jeszcze można dodać? Niech Miłosz będzie z wami!

 

Małgorzata Lachowska & Jarosław Westermark