home
home
SESJA HUMANISTYCZNA - 2004 Drukuj

Sesja polonistyczna'2004


Jeżeli Boga nie ma...?

Rozterki naszych czasów w zwierciadle prozy Fiodora Dostojewskiego

Weekend z Mistrzem Fiodorem, czyli SESJA LITERACKA 2004

 

 

Jak co roku, późną jesienią, grupa humanistów z naszej szkoły udała się na sesję literacką. Po zeszłorocznych, owocnych dyskusjach nad twórczością Czesława Miłosza, przyszedł czas na literaturę rosyjskiego pisarza - Fiodora Dostojewskiego. Tradycyjnie tematy do omówienia przygotowała pani prof. Agnieszka Duraczyńska-Kowalczyk, która wraz z dyrektorem Zientarskim oraz sorami: Sosnowskim, Biegałą, Kaczanowskim i Wieteską czuwała nad przebiegiem naszych rozważań. Tym sposobem w piątek, 26-go listopada 33 osoby (przyozdobione w pomarańczowe elementy ubioru) stawiło się w znanym wszystkim Bolimowie.


Pierwszego wieczoru za sprawą obszernej prezentacji naszych koleżanek dowiedzieliśmy się wielu faktów z życia pisarza, poznając jednocześnie jego życiowe autorytety i idee, którymi się kierował, tworząc swe dzieła. Wyczerpani wcześniejszymi zajęciami w szkole, około godziny 23.00 udaliśmy się do swych pokojów, aby zregenerować siły przed kolejnym dniem sesji.
Rano po oczekiwanym przez nas śniadaniu, od razu rozpoczęliśmy intensywną pracę nad przygotowaniem wykładów. Wyraźnie dało się zauważyć grupki osób, skupione nad swoimi tematami. Niektórzy robili to w pokojach, w ciszy, nie zobligowani do przebywania wśród sorów. Inni wręcz odwrotnie, pozostali w sali konferencyjnej, jakby "wzmocnieni" obecnością polonistów. Taki obrazek można było oglądać do obiadu, ponieważ później rozpoczęła się już właściwa część sesji.
Już pierwsze zdania wykładu "Czy Dostojewski jest dobrym psychologiem?" pokazały, że poważnie podchodzimy do sprawy. Interesujący styl przedstawienia tematów i jasna forma przekazu to cechy, którymi opisać można przebieg sesji. Tuż po prezentacji, wymieniliśmy się naszymi spostrzeżeniami, a na koniec wysłuchaliśmy komentarzy sorów. Dwa kolejne tematy: "Nędza lubieżności?" i "Nędza absolutyzmu?" przedstawiły nam grupy reprezentowane przez obecnych trzecioklasistów. Bez wątpienia były to dwa najlepiej przygotowane wykłady. Dzięki doświadczeniu i wiedzy przyszłorocznych maturzystów, usłyszeliśmy wiele trafnych spostrzeżeń, uzyskaliśmy możliwość skonfrontowania ich z naszymi przemyśleniami.


Kolejnym tematem była "Nędza nihilizmu?". O kulisach jego przygotowań wiem najwięcej, ponieważ prezentowała go moja grupa. Postanowiliśmy przedstawić swoją prezentację w sposób niekonwencjonalny. Rozpoczęliśmy od dwóch wierszy, które sami stworzyliśmy (jeden dotyczył Fiodora Dostojewskiego, drugi natomiast przedstawiał pojęcie nihilizmu), następnie przeszliśmy do części bardziej oficjalnej, w której kolejne osoby mówiły o dziełach Dostojewskiego, w których mamy do czynienia z postawami nihilstycznymi oraz o Bogu w twórczości pisarza. Wykład nasz zakończyliśmy serią pytań, mających na celu wprowadzenie do dyskusji. Cel został osiągnięty, ponieważ - należy obiektywnie stwierdzić - po tej prezentacji dyskusja była najdłuższa, jednocześnie najciekawsza. Zaczynając od zarzutów sora Sosnowskiego co do ewentualnej przyszłości świata, opartej na nihiliźmie, a skończywszy na rozważaniach na temat różnic kulturowych... W ten oto sposób, zakończyliśmy drugi dzień sesji.


Ostatni raz spotkaliśmy się na wielkiej sali, aby wysłuchać prezentacji tematu "Czy świętość jest odpowiedzią?". Po jej zakończeniu, ponownie wywiązała się dyskusja, jednak nie dorównała już ona swej poprzedniczce. Zadowoleni sorowie zakończyli sesję - pani prof.Kowalczyk podziękowała nam za przygotowanie i zachęciła do wspólnego przyjazdu za rok. Wszyscy udaliśmy się na obiad, a zaraz potem, napełnieni setkami refleksji wsiedliśmy do autokaru...

 

Michał Przyłuski 2b